Autor: Eric- Emmanuel Schmitt
Tytuł: Zapasy z życiem
Tytuł oryginalny: Le sumo qui ne pouvait pas grossir
Liczba stron: 80
Czas czytania: 1,5 godz.
Moja opinia: To moje drugie spotkanie z twórczością tego pana. Jestem tak samo oczarowana jak wcześniej. Podziwiam to, że jego książki są bardzo życiowe, uczą, zmuszają do przemyśleń i zapadają na długo w pamięć. Sztuką jest napisać arcydzieło przy zaledwie 80 stronach, jednak Schmittowi się to udało.
Gdy zobaczyłam tą książkę w bibliotece szkolnej zaciekawił mnie tytuł. Pomyślałam : "Zapasy z życiem,ale jak? Ciekawe jak to przedstawił?''
Właśnie przedstawił to w formie niby pozornego opowiadania o zbuntowanym nastolatku Junie mieszkającego w Tokio. Opuścił dom rodzinny bo znienawidził matkę, która zwraca uwagę na wszystkich oprócz niego. Chłopak jakoś sobie radzi i nagle pojawią się obcy mężczyzna, który codziennie mówi do niego : "Widzę w tobie grubego gościa". Juna strasznie to denerwuje i nie wie czemu ten mężczyzna tak mówi. Okazuje się, że on prowadzi szkołę, w której trenuje młodych zapaśników. Jun nie widzi w sobie przyszłego zapaśnika jest chudy i wątły, ale podejmuje walkę ze swoimi słabościami. Pomimo zdolności nie przybiera na wadze co utrudnia jemu wygrywanie walk. Buntuje się i chce się poddać, lecz poznaje całą prawdę, wyjaśnia się jego konflikt z mamą i nastolatek już wie jaki ma cel w życiu.
W przeciągu tych 80 stron przeżywałam wszystko z bohaterem. Autor bardzo zgrabnie przedstawił opowieść o Junie. Czuła jakbym była tam z nim, pierwszorzędnym obserwatorem. Książka powinna spodobać się wszystkim nastolatką,dorosłym, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Polecam!
