Tytuł: Smerfy. Opowieść Ciamajdy
Tytuł oryginalny: The Smurfs. A very clumsy tale
Liczba stron: 32
Czas czytania: 20 minut
Moja opinia: Kto nie zna tych małych niebieskich stworków? Jestem pewna,że nie ma takiej osoby. Ja sama bardzo je lubię i historię z nimi związane. Dlatego gdy tylko pojawił się film 3D pobiegłam wraz z rodziną na seans.
Właśnie na jego podstawie została napisana ta książeczka. Ciamajda, bo to przecież jego opowieść chce przekazać czytelnikom swoją wersję tej historii. Wcale się nie wypiera, że to przez niego inne smerfy i Gargamel. Dobrze wie co zrobił i potrafi się do tego przyznać. Taka postawa pokazuje szkrabowi, że to zachowanie jest godne pochwały.Smerfy są rodziną i zamiast złościć się na Ciamajdę i robić wyrzuty, pomagają sobie nawzajem, próbując znaleźć rozwiązanie z tej kłopotliwej sytuacji.
Ta opowieść jest prosta, łatwa w odbiorze dla każdego mniejszego czytelnika. A Ciamajda, Maruda, Smerfetka, Papa Smerf, a nawet Ważniak, który zawsze mnie irytował urzekają, w pewien sposób łapią za serce.
Książeczka urozmaicona jest zdjęciami z kadr filmu, który polecam wszystkim wielbicielą i maluchom. Książka dla dzieci od 4 lat wydana w 2011 roku.
Przeczytałam w ramach akcji Odnajdź w sobie dziecko.
