Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdeněk Miler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdeněk Miler. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2013

"Krecik w mieście"

Autorzy: Zdeněk Miler, J. A. Novotný
Tytuł: Krecik w mieście
Tytuł oryginalny: Krtek ve městě
Liczba stron: 79
Czas czytania: 35 minut



Moja opinia: Mój brat w ostatnim czasie polubił przygody Krecika w każdej postaci, więc ja jako starsza siostra zostaje zmuszona do czytania historyjek o nim (ten obowiązek jest jednym z najmilszych :)).

Po opowieściach dla dzieci dorośli spodziewają się, że będzie uczyć, bawić, z humorem i ogólną radością. Tym razem pod względem beztroskiej opowieści można się przeliczyć.  Zdeněk Miler stworzył wzruszającą historię przyjaciół z lasu. Ta historyjka wcale nie bawi, dziecko ani może czytający nie śmieje się. Nie ma uśmiechów, nagłych napadów śmiechu, jak zwykle zdarza się to w bajkach dla dzieci.

Krecik i jego przyjaciele żyją spokojne w swoim lesie. Ich spokój zakłóca coś dużego, hałaśliwego, wielkiego i strasznego. Tą rzeczą są maszyny budowlane, które wtargnęły w świat tych biednych zwierzątek  i niszczą wszystko co stanie  im na drodze. Mieszkańcy lasu uciekają, ale główny bohater i Zając oraz Jeżyk nie chcą się poddać bez walki. W dosyć dziwny sposób dostają pismo od ważnych panów nie potrafią czytać i to jest ich problemem, ponieważ gdy dowiadują się co jest napisane już jest za późno.
      Świetna książeczka. Pokazuje dziecku, że o zwierzęta trzeba dbać oraz to że rozwój cywilizacji ludzkiej niszczy świat fauny i flory najczęściej już nieodwracalnie.  Pan Miler opisał, również ludzie pomagają zwierzętom i ujął fakt, że nie zawsze ta pomoc jest taka jak powinna być.
      Czego jeszcze uczy ta historia? Zapewne tego, że trzeba dbać o słabszych, patrzeć na naturę i kochać zwierzątka. Uczy również empatii i współczucia wobec innych, najczęściej tych słabszych i bezbronnych, którzy sami bez pomocy nie potrafią bronić. Kolejna ważna rzecz poruszona tutaj to strata domu rodzinnego i próba jego odzyskania,który zawsze był ostoją i można było w nim liczyć na spokój i szczęście.

       Niedawno dodałam w poście opinię innej książeczki o Kreciku i napisałam tam, że książka jest przeznaczona dla dzieci już od trzech czterech lat, jednak ta porusza problemy, które moim zdaniem zrozumie dopiero sześciolatek, a może trochę starsze dziecko.

Przeznaczona dla dzieci od 6 lat. Została wydana w 1997 roku.

Przeczytałam w ramach akcji: "Odnajdź w sobie dziecko".

poniedziałek, 11 lutego 2013

"Krecik i zielona gwiazdka"

Autorzy: Zdeněk Miler, Hana Doskočilová
Tytuł: Krecik i zielona gwiazdka
Liczba stron: 86
Czas czytania: 30 minut




Moja opinia:  Krecik to mały przyjaciel z Czech. Towarzyszył mi niemal przez całe dzieciństwo to samo, jak mojej siostrze, a teraz mój brat polubił tego zwierzaka.
Przeczytałam tą książkę mojemu młodszemu bratu na dobranoc. Wiem, że słuchał uważnie, bo po chwili spytał się:

Martyna to krecik mówi?

No tak, przecież przeczytałam to co powiedział do sroki. 

Na płycie nie mówi.


Miał racje w bajce animowanej puszczanej na antenie krecik nie mówi nic oprócz słynnego : "Ahjo'. Ta książeczka składa się z trzech opowiadań, m. in.:

-Krecik i zielona gwiazdka - mały mieszkaniec lasu podczas sprzątania swojego domku odkrywa zielony klejnocik w ziemi. Cieszy się bardzo i wpada na pomysł umieszczenia jej na niebie. Przyjaciele krecika chcą jemu pomóc, ale nie się nie udaje przez srokę, która zabiera gwiazdkę do swojego gniazdka, ponieważ sroczki lubią błyskotki. Wszystko jednak kończy się szczęśliwie

- Krecik i parasol - bohater znajduje wyrzucone rzeczy na polanie wśród nich jest parasol, którego Krecik postanawia naprawić. Moim zdaniem bardzo dobre opowiadanie z prostym morałem, który w dzisiejszym świecie nie jest pamiętany przez ludzi. Otóż autorzy podkreślają, że każda naprawiona rzecz potrafi się odwdzięczyć  i służyć swemu właścicielowi.

- Krecik w siódmym niebie - najzabawniejsze opowiadanie ze wszystkich. Mały zwierzak znajduje się na jarmarku i zauważa pana z dziwnym powietrzem. Oczywiście, tym gazem jest hel, co unosi nadmuchane rzeczy do góry. Korzystając z nie uwagi pana Krecik nabiera tego powietrza i leci wysoko ku niebu. Gdzie spotyka ptaki i przeżywa wiele ciekawych chwil. Jednak jako ssak musi nabrać powietrza i spada w dół. Nic mu się nie stało i wrócił do siebie.

W całej książce bardzo podobały mi się ilustracje  Urozmaicały małemu czytelnikowi czytanie, a tym co jeszcze nie potrafią czytać przeglądać historyjkę o ulubionym bohaterze.

Książka przypadnie do gustu dzieciom już od trzech, czterech lat.

Książkę przeczytała w ramach akcji  "Odnajdź w sobie dziecko" :)