Autor: Rafał KosikTytuł oryginalny: Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Liczba stron: 375
Czas czytania: 3 dni
Moja opinia: Pierwszy dzień w nowej szkole to dla większości jeden z najtrudniejszych, czasami nawet najgorszych dni w tam tym miejscu. Obce twarze, starsi uczniowie, nowa klasa, wszystko inne, nauczyciele, sale . Sama pamiętam swój pierwszy dzień w gimnazjum, oczy miałam rozbiegane, było trochę strachu, ale nie okazało się wcale tak źle, grunt to pozytywne nastawienie, jak mówią.
Felix'a, Neta i Nikę, również poznałam pierwszego dla nich dnia w gimnazjum. Trzynastolatkowie szybko się zaprzyjaźniają tworząc nową paczkę.
Sami kreujemy własny los i to, czy będziemy żyć ciekawie, zależy przede wszystkim od nas.
Sięgnęłam po tę serię dopiero teraz wcześniej nie było okazji . Przyznam szczerze, że podeszłam do tej pozycji z dużym sceptyzmem Jakoś nie przepadam poznawać książek, które wszyscy na około chwalą, bo czasami są przechwalone, a ja od samego patrzenia na okładkę mam dość. Tym razem moje myślenie było bardzo nie prawidłowe. Pan Kosik stworzył wspaniałą powieść, która na długo zostanie w mojej pamięci.
Nie wiem, jak pierwsza część wypada na tle innych tomów serii Felix, Net i Nika. Jednak ta urzekła mnie z każdej strony. Po pierwszą rzecz to świetnie wykreowani bohaterowie, nie tylko ci główni, ale każdy bez wyjątku. Nikt nie pojawił się przypadkiem, każdy ma jakąś małą rolę w historii.
Polubiłam całą trójkę - Felix'a, Neta i Nikę. Jednak bezapelacyjne moje serce najbardziej podbiła Nika. Na samym początku polubiłam jej osobowość. Uśmiechnęłam się,gdy przeczytałam, że nosi martensy.:) Jej osoba była owiana pewną mgiełką tajemnicy a to co się później okazało przewyższyło moje najśmielsze oczekiwania.
Teraz po głębszym zastanowieniu, myśl, że może powinnam napisać, że polubiłam cała czwórkę. Co prawda czwarta osoba to nawet nie człowiek ani zwierzę, lecz sztuczna inteligencja - Manfred, który niezmierne pomógł swoim przyjaciołom w tarapatach. Nigdy nie byłam przekonana do komputerów, ani zbyt wielu maszyn, ale do takiego programu komputerowego (?)mogłabym się przyzwyczaić.
-Przecież to niemożliwe - zaprotestowała Nika.
-Oczywiście, że niemożliwe - zgodził się profesor. - Dlatego właśnie tak trudno to zrobić.
Książka składa się z podajże 17 rozdziałów. Można powiedzieć, że nie wiele, bo właściwie tak jest. Autor stawia na jakoś. Na kartkach każdego z tych rozdziałów rozgrywa się całkiem inna historia,która chwytała mnie i porywała w swoją opowieść, nie dając wyjść do samego końca.
Przyjaciele unieśli wysoko swoje kubki i stuknęli się nimi, a potem wypili czekoladę do dna. To nie był toast za nic konkretnego. Życzenia pojawiają się same, w miarę potrzeb.
Tyle się rozpisuje, że ciekawa fabuła, przygody i ciekawie wykreowani bohaterowie, ale świat przedstawiony przez pana Kosika w tam tym gimnazjum. Znacznie różni się od tego rzeczywistego. Pamiętam te lata, zbyt dobrze, aby uwierzyć, że uczniowie nie używają wulgaryzmów, można się włamać do danych bibliotece lub puścić filmik podczas apelu bez jakichkolwiek konsekwencji. Ale czy chcemy czytać o takim czymś o nudnej codzienności, przecież czytając większość z Nas chce uciec od niej z dala w siną dal, gdzie pieprz rośnie. Otwierając książkę tym bardziej z tego gatunku liczymy, że wpadniemy w jej słowa,jak w otchłań zamykając ją powrócimy tu z uśmiechem na ustach i słowem "Łał". Rafał Kosik funduje nam to wszystko wystarczy tylko chcieć dać się porwać.
To nie sztuka zdobyć się na bohaterstwo, gdy się jest odważnym. Prawdziwa sztuka to być tchórzem i zrobić coś bohaterskiego. Właściwie, to odważny może być tylko ten, kto nie jest odważny.
Jak to mówią trzeba się przekonać na własnej skórze. Ja się przekonałam i nie żałuję. Rafał Kosik jedną powieścią został w pisany do listy moich ulubionych autorów. Nie będę przytaczała w tym poście treści i poszczególnych przygód. Sądzę, że większość z Was już taki tak zna je, a Ci którzy nie znają niech jak najszybciej to zmienią na pewno nie pożałują.
Uważam, że spodoba się wszystkim: gimnazjalistom, starszym, wielbicielom powieści przygodowych,może nawet fantastyki. Polecam!
Książka przeznaczona dla osób już od 12 roku życia, nawet trochę młodszych. Wydana w 2011 roku.
Przeczytałam w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko
- Czytam fantastykę