środa, 29 sierpnia 2012

"Blondynka na Kubie. Na tropach Ernesta Che Guevary"

Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: Blondynka na Kubie. Na tropach Ernesta Che Guevary.

Liczba stron: 213
Czas czytania: 2 dni


Moja opinia: Beatę Pawlikowską kojarzą chyba wszyscy. W ostatnimi czasy stałam się wielbicielką jej książek. Tym razem zabiera nas na wyspę położoną na Morzu Karaibskim.

      Pojechała tam jednak  nie  bez celu. Otóż chce odkryć skąd nadmierne uwielbienie albo nienawiść wobec komunistycznego Ernesta. Skąd tyle sprzeczności? Dlaczego Che ma tyle wrogów co sojuszników, zwolenników?
     Z tymi pytaniami Pawlikowska pojechała i dostała odpowiedź. Fundując nam przy tym dużą dawkę humoru.


 
"Nie ma tu niczego, a jednak jest wszystko. Nie ma lekarstw, ale wszyscy są zdrowi. Nie ma żywności, ale nikt nie głoduje. Nie ma pieniędzy, ale wszyscy są zamożni. Brakuje swobód obywatelskich, ale nie ma żebraków ani bezdomnych dzieci na ulicach. Każdy obywatel dostaje w pracy darmowy obiad. Każde dziecko dostaje w szkole dwa posiłki. A ludzie tak namiętnie oddają się muzyce, jak nigdzie indziej na świecie."

    Miło spędziłam czas czytając książkę. Autorka fundowała nam dużą dawkę informacji o samym miejscu. Życiu codziennym, komunikacji miejskiej, która  zostawia dużo  do życzenia. Jazdy autobusem to prawdziwe przeżycie. Pokazuje jak bardzo rożni się życie Europejczyka od życia Kubańczyka. W europie wszyscy się spieszą, są w gorącej wodzie kąpani, ciągle nie zadowoleni. Za to na Kubie całkiem inaczej wszyscy mają anielską cierpliwość byle trafić do celu swej podróży, nikomu nie jest potrzebny zegarek wszędzie się zdąży.
     Nade wszystko historie wzbogacają Szalony Hiszpan i dziwny Anglik. Spotkanie całej trójki nastąpiło przypadkowo, ale  urozmaiciło całość książki. Charaktery były sprzeczne, rozmowy prowadzone w ciekawy sposób.
    Niestety trafiło mi się wydanie bez zdjęć ani obrazków. Co bardzo ujmował, ponieważ nigdy nie byłam w tym kraju i zobaczenie miejsc jest niemożliwe w najbliższym czasie.
   Nie jest to przewodnik po tej wyspie, ale zapiski, przemyślenie, notatki z podróży. Lecz przyjemnie się czyta. Jeśli, więc szukacie takiej książki lub jesteście fanami pani Beaty to z chęcią zapraszam do przeczytania jej.
   

16 komentarzy:

  1. Ja też chętnie wyruszyłabym śladami Che. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie czytam takich książek i tę też sobie podaruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie czytałam żadnej książki tej autorki. Bardzo lubię powieści podróżnicze, więc po tą pozycję z pewnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię literaturę podróżniczą. Książki Pawlikowskiej są moim zdaniem bardzo fajne, ale mimo wszystko wolę ty zdecydowanie Cejrowskiego i Wojciechowską. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie i chyba czytałam już jakaś książkę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie znam autorki! Czuję się inny w tym momencie. Chyba muszę sięgnąć po te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno tu nie byłam, ale już nadrabiam zaległości:)

    Książki nie czytałam, a moje doświadczenia z Pawlikowską są... hmm... ubogie. Mam "na koncie" jej jeden poradnik ("W dżungli życia") i malutką książeczkę "Blondynka w Brazylii". Obydwie odebrałam pozytywnie i chętnie sięgnęłabym po kolejne. Na półce czeka "Blondynka, jaguar i tajemnica Majów" (ach, ta dżungla Amazońska!), a potem może właśnie opisywana przez Ciebie "Blondynka na Kubie"?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też są dosyć ubogie, ponieważ tylko trzy książki, tzn: "Blondynka w Tybecie", "Blondynka na Safari" oraz wyżej przedstawiona. :)

      Usuń
  8. lubię Pawlikowską, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam po nagrodę :-))) Maks czeka na adres.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie nie dla mnie.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie przekonują mnie książki Beaty Pawlikowskiej. Powiem tak - książki, owszem, rozwijają wyobraźnię. Ale miejsca w których była Pawlikowska lepiej zobaczyć chociażby w Telewizji. ; )
    Zapraszam do mnie: http://ksiazkowo-recenzjowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię twórczośc tej autorki więc z chęcia sięgnę po tę pozycję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Napisałaś u mnie na blogu, że recenzja "Plastusiowego pamiętnika" jest u Ciebie na blogu. Przykro mi, ale pod recenzją nie ma banera naszego wyzwania i książka nie może być zaliczona. Jeśli chcesz, byśmy ją zaliczyli, opublikuj ją ponownie z banerem. Pozdrawiam i przepraszam za kłopot :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, jedna z pierwszych książek Pawlikowskiej, z którymi miałam do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń

Każda opinia jest dla mnie bardzo ważna, więc Czytelniku zostaw po sobie ślad.:)