Autorka: Rachael Jayner Groover
Tytuł: Silna i kobieca. jak wzmocnić swój magnetyzm.
Tytuł oryginalny: How to increase Your Magnetic presence and attract the attention You want
Liczba stron: 260
Czas czytania: 3 dni
Moja opinia: Patrzę się w ekran i myślę co napisać. Myślę myślę i co naskrobać nie wiem. Ponieważ dalej o niej myślę, a porady pani Rachel dopiero wtapiam w życie.
Może na początek ta pozycja jest dla wszystkich kobiet, które uważają, że są mało kobiece, chcą nabrać pewności siebie albo uważają, że czas zmienić swoje nastawienie do świata.
Do poradników różnego rodzaju podchodzę dość sceptycznie. Ponieważ już lekturę kilku mam za sobą i nie wszystkie przypadły mi do gustu. Jednak do tego sympatia przyszła już przy pierwszych stronach.
Pani Rachael z humorem w jasny i prosty sposób daje Czytelniczkom porady. Ucieszyłam się, że autorka napisała tą książkę na własnym doświadczeniach. Co bardzo podkreśla i nie kryje się z anegdotami z własnego życia. Dzięki temu Czytelniczki łatwiej identyfikują się z panią Goover. Wiedzą, że nie są same z swoimi problemami, ponieważ kobiety na całym świecie mają podobne problemy.
Każda dziewczyna za nim zacznie czytać tą książkę powinna odpowiedzieć sobie na pytanie jak postrzega kobiecość. Polecam również czytanie jednego rozdziału dziennie. Moim zdaniem ułatwi nam to znacznie przyswajanie treści zawartych w tej pozycji.
Autorka już na samym początku zaznacza, że poradnik jest napisany głównie dla pań, lecz mogą czytać go również panowie, którzy chcą lepiej zrozumieć swoje wybranki. Osobiście nie poleciłabym go mężczyznom. Nie znajdą w nim nic dla siebie.
Po każdym rozdziale są przedstawione w punktach zasady.Książka zawiera także 35 ćwiczeń, które autorka stosuje w pracy ze swoimi "pacjentkami'.W każdej chwili można do nich wrócić i poćwiczyć jeszcze raz.
To poradnik godny uwagi. Zapewne pomoże wielu kobietom, trzeba tylko "otworzyć" się na to co che nam wskazać.
Za możliwość przeczytania książki i cierpliwość serdecznie dziękuje:
czwartek, 22 listopada 2012
niedziela, 11 listopada 2012
Liebster blog :D
Zasady:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nigdy bym się nie spodziewała, że otrzymam, aż trzy nominację do zabawy. Bardzo za nie dziękuje i zabieram się do odpowiadania na pytania.
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nigdy bym się nie spodziewała, że otrzymam, aż trzy nominację do zabawy. Bardzo za nie dziękuje i zabieram się do odpowiadania na pytania.
piątek, 9 listopada 2012
"Siedem duchowych praw superbohaterów. Obudź w sobie moc"
Autorzy: Deepak Chopra, Gotham Chopra
Tytuł: Siedem duchowych praw superbohaterów. Obudź w sobie moc.
Tytuł oryginalny: The seven spiritual laws of superheroles Harnessing Our Power to change the World
Liczba stron: 185
Czas czytania: 3 dni
Moja opinia: Gdy otworzyłam paczkę od wydawnictwa (za którą serdecznie dziękuje) ta okładka od razu przykuła moją uwagę. Osobiście nie podobają mi się autorzy na swoich własnych książkach, ale nie oceniajmy po okładce, jak to mówią.
To nie tragiczne zdarzenie definiuje nasze życie lecz wybory, których dokonujemy, by się z tą tragedią uporać
Następnie ogarnęło mnie przerażenie, ponieważ nie wiem nic o bohaterach w rajtuzach, latających nad wielkimi miastami nocą. Nigdy nie byłam szczególnie wielką fanką komiksów. Czasami przeczytałam jakiś, ale nie zachwycałam się nimi to nie były moje klimaty. Pamiętam, że jako mała dziewczynka oglądałam w telewizji bajki z Supermenem, Hulkiem i Spidermanem. Jednak nigdy nie zagłębiałam się w to co może przynieść człowiekowi znajomość komiksów, ile dzięki nim autorzy próbowali nam przekazać, aż do czasu przeczytania tej książki.
Na każdego Ghandiego przypada Hitler.
Poznałam kolejnego znakomitego pisarza. Deepak Chopra bardzo lekkim piórem przedstawia zasady, którymi moim zdaniem powinien kierować się każdy człowiek. Pokazuje, że komiksowe postacie nie zostały przez swych stwórców wymyślone tylko dla lepszego marketingu.Mają pokazywać szaremu czytelnikowi jak należy postrzegać rzeczywistość, aby nie zgubić się w jej wirze.
Ta pozycja nie opiera się tylko do historii obrazkowych, odwołuje się także do mitologii greckiej i rzymskiej, Biblii oraz Buddyzmu. Autor względu na swoje pochodzenie przybliża czytelnikowi, również opiera się też na bohaterach komiksów hinduskich.
Nasze poczynania są wypadkową osób, związków, znaczeń, kontekstów i zdarzeń otaczających nas w danym momencie.
Gotham Chopra to syn pana Deepaka jego udział w książce jest sporadyczny, ale dzięki swoim historia, rozmową i dyskusją zbogaca i daje nowe wątki do książki. Dzięki nie mu uśmiech nie schodził mi z twarzy przy czytaniu.
Strzeż się! Jeśli tylko dostrzeżesz własne odbicie, staniesz się idolem samego siebie.
Siedem praw objaśnionych w książce to między innymi: równowagi,transformacji mocy, miłości,kreatywności,intencji,transcendencji.Każdy rozdział jest poświęcony osobnemu "prawu bohatera". Oprócz nich są dwa dodatki jak aktywować mózg superbohatera oraz jego lista lektur.Przed każdym rozdziałem jest obrazek przedstawiający jakiegoś bohatera (wykonany chyba przez Gothama Chopra) i opis w pigułce tematu poruszanego w tym rozdziale. Za to po każdym autor podaje nam w kilku punktach posumowanie.
Pomyśl o olimpijczykach, wielkich artystach, baletnicach, muzykach, poetach lub dowódcach – zwykłych ludziach, którzy byli w stanie wznieść siebie na poziom niezwykłości, dzięki temu, że pozwolili, aby świadomość przez nich przepłynęła
Książka jest dla osób, które chcą pracować nad swoim charakterem. Chcą zmienić coś w swoim życiu, bo czują się osaczeni lub niespełnieni. Jednak nie można po przeczytaniu tej pozycji odłożyć ja na półkę i odesłać w zapomnienie - trzeba powoli opisane w niej zasady wplatać w życie. Zainteresują się nią również fani komiksów.
Najlepsze historie o superbohaterach są jednocześnie opowieściami o nas samych. Są oni metamorfozą wyzwań i konfliktów, z którymi musimy się mierzyć w swoim codziennym życiu
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje:
Tytuł: Siedem duchowych praw superbohaterów. Obudź w sobie moc.
Tytuł oryginalny: The seven spiritual laws of superheroles Harnessing Our Power to change the World
Liczba stron: 185
Czas czytania: 3 dni
Moja opinia: Gdy otworzyłam paczkę od wydawnictwa (za którą serdecznie dziękuje) ta okładka od razu przykuła moją uwagę. Osobiście nie podobają mi się autorzy na swoich własnych książkach, ale nie oceniajmy po okładce, jak to mówią.
To nie tragiczne zdarzenie definiuje nasze życie lecz wybory, których dokonujemy, by się z tą tragedią uporać
Następnie ogarnęło mnie przerażenie, ponieważ nie wiem nic o bohaterach w rajtuzach, latających nad wielkimi miastami nocą. Nigdy nie byłam szczególnie wielką fanką komiksów. Czasami przeczytałam jakiś, ale nie zachwycałam się nimi to nie były moje klimaty. Pamiętam, że jako mała dziewczynka oglądałam w telewizji bajki z Supermenem, Hulkiem i Spidermanem. Jednak nigdy nie zagłębiałam się w to co może przynieść człowiekowi znajomość komiksów, ile dzięki nim autorzy próbowali nam przekazać, aż do czasu przeczytania tej książki.
Na każdego Ghandiego przypada Hitler.
Poznałam kolejnego znakomitego pisarza. Deepak Chopra bardzo lekkim piórem przedstawia zasady, którymi moim zdaniem powinien kierować się każdy człowiek. Pokazuje, że komiksowe postacie nie zostały przez swych stwórców wymyślone tylko dla lepszego marketingu.Mają pokazywać szaremu czytelnikowi jak należy postrzegać rzeczywistość, aby nie zgubić się w jej wirze.
Ta pozycja nie opiera się tylko do historii obrazkowych, odwołuje się także do mitologii greckiej i rzymskiej, Biblii oraz Buddyzmu. Autor względu na swoje pochodzenie przybliża czytelnikowi, również opiera się też na bohaterach komiksów hinduskich.
Nasze poczynania są wypadkową osób, związków, znaczeń, kontekstów i zdarzeń otaczających nas w danym momencie.
Gotham Chopra to syn pana Deepaka jego udział w książce jest sporadyczny, ale dzięki swoim historia, rozmową i dyskusją zbogaca i daje nowe wątki do książki. Dzięki nie mu uśmiech nie schodził mi z twarzy przy czytaniu.
Strzeż się! Jeśli tylko dostrzeżesz własne odbicie, staniesz się idolem samego siebie.
Siedem praw objaśnionych w książce to między innymi: równowagi,transformacji mocy, miłości,kreatywności,intencji,transcendencji.Każdy rozdział jest poświęcony osobnemu "prawu bohatera". Oprócz nich są dwa dodatki jak aktywować mózg superbohatera oraz jego lista lektur.Przed każdym rozdziałem jest obrazek przedstawiający jakiegoś bohatera (wykonany chyba przez Gothama Chopra) i opis w pigułce tematu poruszanego w tym rozdziale. Za to po każdym autor podaje nam w kilku punktach posumowanie.
Pomyśl o olimpijczykach, wielkich artystach, baletnicach, muzykach, poetach lub dowódcach – zwykłych ludziach, którzy byli w stanie wznieść siebie na poziom niezwykłości, dzięki temu, że pozwolili, aby świadomość przez nich przepłynęła
Książka jest dla osób, które chcą pracować nad swoim charakterem. Chcą zmienić coś w swoim życiu, bo czują się osaczeni lub niespełnieni. Jednak nie można po przeczytaniu tej pozycji odłożyć ja na półkę i odesłać w zapomnienie - trzeba powoli opisane w niej zasady wplatać w życie. Zainteresują się nią również fani komiksów.
Najlepsze historie o superbohaterach są jednocześnie opowieściami o nas samych. Są oni metamorfozą wyzwań i konfliktów, z którymi musimy się mierzyć w swoim codziennym życiu
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuje:
piątek, 26 października 2012
"Blondynka w Tybecie"

Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: Blondynka w Tybecie
Liczba stron: 160
Czas czytania: 1 dzień
Moja opinia: Witam blogowy świat po długiej nie obecności. Nie wiem czy zauważyliście, ale bardzo długo mnie tutaj nie było.
Od tej właśnie pozycji zaczęła się moja przygoda z książkami pani Pawlikowskiej. Czemu akurat ta? Nie wiem, jak zwykle Martyna weszła do biblioteki bez wyżej określonego celu i znalazła właśnie ją. Był to czas kiedy na blogach dosyć często pojawiały się książki o tematyce podróżniczej. No to wzięłam i zaczęłam czytać.
Temat Tybetu intrygowałam mnie od bardzo dawna- chciałam pogłębić wiedzę na jego temat. Jest to kraj znacznie różniący się od innych państw.Górzysty kraj zajmujący się uprawą roli. Nie mają zawodowej armii, ani drużyny piłkarskiej. W ich kraju panuje spokój ludzie żyją religią.
Jednak przed przeczytaniem książki nie zdawałam sobie sprawy czym żywią się Tybetańczycy, że piją herbatę z masłem i solą, nie zagłębiałam się w zasady buddyzmu, nie studiowałam ich historii. Może słowo "intrygował" jest tutaj nie potrzebnie użyte, ponieważ dla mnie był to region o innych zasadach.
Dzięki pani Pawlikowskiej pogłębiłam swoją wiedzę na temat tej części świata. Zaciekawił mnie fakt, że mieszkańcy tybetu wierzą reinkarnację. Uważają że po śmierci człowiek wróci na ziemię formie w jakiej sobie zasłużył. Jeśli będzie żył źle cofnie się na drabinie reinkarnacji, może pojawić się nawet jako roślina.
Autorka w bardzo subtelny porusza historię tego górzystego kraju. Między innymi fakt najazdu Chin na Tybet,emigracji ich duchowego przewodnika Dalajlamy oraz jak z tym wszystkim radzą sobie rodowici mieszkańcy.
Pokojowe wyzwolenie Tybetu, bo tak nazywają to władze Chin rozpoczęły się 7 października w 1950 roku. Od tego roku Republika chińska zaczęła wprowadzać swoje prawa i zasady. Budowali drogi, zatrudniali Tybetańczyków do wykonywania dla nich pracy, nałożyli na uduchowiony kraj konsumpcyjny tryb życia. Po przeczytaniu całej relacji pani Beaty na ten temat stwierdziłam, że przez inwazję stracił swój urok, stracił coś czego już nie odzyska. Mieszkańcy nie przejmują się, jednak tym wszystkim dalej są głęboko wierzący, dalej bardzo szanują Dalajlamę. Chińczycy żyją swoim trybem,a Tybetańczycy swoim.
Kolejnym plusem są fotografie oraz zabawne obrazki dołączone do książki.Utwór jest napisany przyjemny językiem, pomimo tego nie czyta się jej tak lekko jak inne powieści.
Więc jeśli chcecie bardziej zagłębić się w życie Tybetu.Dowiedzieć się co to są maślane lampki oraz młynki modlitewne. Koniecznie po nią sięgnijcie. :)
Przepraszam, że tak długo mnie nie było. Właśnie tak jest rozpocząć rok szkolny w nowej szkole - dużo nauki, sprawdzianów i kartkówek. Co za tym idzie totalny brak czasu na inne sprawy. ;/ A jak tam u was?
czwartek, 27 września 2012
"Nasza mama czarodziejka"
Autor: Joanna Papuzińska
Tytuł: Nasza mama czarodziejka
Liczba stron: 45
Czas czytania: 20 minut
Moja opinia: Mamy dla swoich dzieci są wszystkim. Najważniejszą osobą i najlepszą na świecie.
Dzieci są oczkiem w głowie swojej mamy. Tak skonstruowany jest ten świat.
Ta książeczka opowiada o przygodach pewnej mamusi i ich dzieci. Pokazane jest jak dzieci są wpatrzone w swoją rodzicielkę.
Czytając opowieści zawarte w tej książęce śmiałam się, cieszyłam i byłam nią oczarowana.
Nie jest to arcydzieło odpowiednie dla mojego wieku,, ale jestem uradowana, że ją przeczytałam, pozwoliła mi się cofnąć do lat dziecięcych i przypomnieć jak dobrze było być dzieckiem, żyć sobie beztrosko. Bawiąc się z mamą w najróżniejsze zabawy.
Jest to lektura do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Zawarte są w niej osiem opowiadań.
Przeczytałam ją dzięki "Akcji" zapraszam do wzięcia udziału.
Tytuł: Nasza mama czarodziejka
Liczba stron: 45
Czas czytania: 20 minut
Moja opinia: Mamy dla swoich dzieci są wszystkim. Najważniejszą osobą i najlepszą na świecie.
Dzieci są oczkiem w głowie swojej mamy. Tak skonstruowany jest ten świat.
Ta książeczka opowiada o przygodach pewnej mamusi i ich dzieci. Pokazane jest jak dzieci są wpatrzone w swoją rodzicielkę.
Czytając opowieści zawarte w tej książęce śmiałam się, cieszyłam i byłam nią oczarowana.
Nie jest to arcydzieło odpowiednie dla mojego wieku,, ale jestem uradowana, że ją przeczytałam, pozwoliła mi się cofnąć do lat dziecięcych i przypomnieć jak dobrze było być dzieckiem, żyć sobie beztrosko. Bawiąc się z mamą w najróżniejsze zabawy.
Jest to lektura do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Zawarte są w niej osiem opowiadań.
Przeczytałam ją dzięki "Akcji" zapraszam do wzięcia udziału.
środa, 26 września 2012
"Jacek, Wacek i Pankracek"
Autor: Maria Jaworczakowa
Tytuł: Jacek, Wacek i Pankracek
Liczba stron: 86
Czas czytania: 20 minut
Moja opinia: Książka dla dzieci. Właściwie lektura do pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Gdy byłam mniejsza nie miałam okazji przeczytać o przygodach Jacka oraz jego kolegów. Nie miałam jej jako lektury.
W ramach akcji postanowiłam ją, jednak przeczytać.
Przeczytałam. I co o niej sadzę?
Może większość z was się ze mną nie zgodzi, lecz nie podobała mi się. Nie polubiłam bohaterów książeczki, ani stylu w jakim została napisana.
Nie jest to wina mojego wieku, starałam się patrzeć na nią oczami dziecka. Moim zdaniem jest to zwykła opowieść. Bez ładu i składu. Nawet nie wiem jaki morał mieli wyciągnąć z niej pierwszoklasiści w szkole na lekcji.
Może autorka chciała stworzyć zwykłą opowieść o trójce chłopców.?
Książkę przeczytałam dzięki "Akcji". Zapraszam do wzięcia udziału.
sobota, 22 września 2012
"PS. Kocham Cię"
Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: P.S. Kocham Cię
Tytuł oryginalny: P.S. I Love you
Liczba stron: 456
Czas czytania: 2 dni
Moja opinia: Holly i Gerry poznali się w szkole. Mieszkali razem, wygłupiali się, kłócili,godzili.Mieli wspólnych znajomych,plany marzenia.Tworzyli swoją przyszłość. Podróżowali razem. Istna sielanka,miłość, aż kwitła. Tylko pozazdrościć.Spokój burzy, jednak choroba Gerrego. Dzielnie z nią walczy. Ukochana, rodzina oraz przyjaciele wspierają go, ale guz wygrywa walkę.
Śmierć męża burzy świat Holly na kawałki.Poznajemy ją jako smutną,zmęczoną,zrozpaczoną i wykończoną psychicznie i fizycznie kobietę. Nie ma w niej radości i chęci życia.Nie ma pracy, ani środków na swoje utrzymanie.
Greg dotrzymał obietnicę pozostawiając po sobie "Listę".
Nie wróci. Taka była rzeczywistość. Holly już nigdy więcej nie przeczesze palcami jego miękkich włosów, nigdy nie podzieli się z nim sekretnym żartem ponad stołem na proszonej kolacji, nigdy mu się nie wypłacze w rękaw po ciężkim dniu w pracy, nigdy już nie położy się z nim do łóżka, nigdy jej nie obudzi jego poranny atak kichania, nigdy nie będzie śmiać się razem z nim do rozpuku, nigdy nie stoczy walki o to, które z nich ma wstać z łóżka i zgasić światło w sypialni. Została jedynie garść wspomnień.
Dawną Holly oraz jej wspólne życie z ukochanym poznajemy z retrospekcji. Dziewczyna nie może się pozbierać i ciągle wspomina. Snuje się po domu bez celu w szlafroku zmarłego męża.
Zbiera się na odwagę i jedzie do mamy po paczkę.Otwiera ja na plaży. Znajduje się w niej dziesięć kopert, każda na inny miesiąc. W każdym jest wskazówka od Gerrego. Holly początkowo płacze ze szczęścia, smutku lub wzruszenia. Skąd szczęście? Wiadomość zawiera cząstkę jej ukochanego męża.
Wdowa wykonuje polecenia i prośby. Czasami z przerażeniem i lekką nie chęcią, ale zawsze na 100%.Kobieta żyje z miesiąca na miesiąc, aby tylko otworzyć kolejną kopertę. W końcu zostaje jedna...
Pani Cecelia napisała dla nas piękną, wzruszającą historię o miłości. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pani, ale za to jakie udane.Posiada bardzo sprawny język dzięki nie mu czytelnik czuje się jakby był obok głównej bohaterki. Nie obyło się też bez łez.
Czy ludzie naprawdę chcą wiedzieć, jak się czujesz, kiedy mówią: "Jak się masz?" A może tylko próbują być uprzejmi?
Pomimo wielu plusów Holly zaczęła mnie denerwować swoim zachowaniem. Rozumiem,że straciła kogoś bardzo ważnego dla siebie nie chciałabym być na jej miejscu, chyba nikt by nie chciał. Na początku przychodzi współczucie i sympatia po kilku rozdziałach Holly zaczyna stawać się irytująca i rozhisteryzowana. Nie dziwię się, że była taka po śmierci Gerrego nie miała punktu zaczepienia, który pomógł by jej podnieść się. Najważniejszy zawsze był jej chłopak, później mąż nie robiła nic dla siebie.Nie skończyła szkoły, nie miała zbyt wielu przyjaciół, wszystkich rzekomi znajomi byli, faktycznie znajomymi Gerrego. Żadnej podjętej pracy też nie lubiła. Nie patrzyła też na uczucia innych zachowywała się jak pępek świata. Gerry musiał pomóc jej nawet po śmierci inaczej nie poradziła by sobie.
Walka o pokój jest jak pieprzenie w imię dziewictwa.
Dla kogo ta książka? Dla każdego chłopaka, pewnie głównie dla dziewczyn młodych i starszych. no któż nie lubi czytać i pięknej miłość.
Za książkę dziękuję Haribo. I Czarnemu Kapturkowi (wiesz za co:p)
Dawno mnie nie było. Nie pytajcie dlaczego. Jak mija wam pierwszy miesiąc w szkole? U mnie świetnie, choć trochę tęskni się do starej szkoły.
Pozdrawiam!
Martyna
Subskrybuj:
Posty (Atom)






