sobota, 13 lipca 2013

W świecie Martynki, Ani oraz Krzysia



Moja opinia: Przygody o Martynce to pomysł dwóch francuzów - Marcela i Gilberta. Gdy byłam mała zakochałam się w Martynce, Pufku, Jasiu już od pierwszych stron. Tą serię zauważyłam w kiosku, a pewnie zainteresowałam się nią, ponieważ widniało moje imię. Teraz czytam ją mojemu bratu. Mogłoby się wydawać, że to seria dla dziewczynek, ale także spodoba się chłopcom.

Pierwsza książeczka opowiada o wyjeździe taty z dziećmi do wesołego miasteczka. Opisane są w niej standardowe atrakcje takiegoż miejsca. Moje rodzeństwo z wielkim zainteresowaniem słuchało o Pufku, który zrobił się gruby przez lustro, czy o Martynce i jej bratu na karuzeli. Śmieli się przy tym do rozpuku i byli smutni tak samo, jak bohaterowie, gdy wycieczka się skończyła.



 Wiele dzieci lubi podróżować pociągiem, choć bardzo często szybko im się to nudzi. Jednak zawsze wyjazdowi towarzyszy nie lada ekscytacja."Martynka w pociągu"  była pierwszą książeczką o przygodach małej Francuzki, jaką przeczytałam bratu zainteresował się nią, ponieważ na okładce był środek lokomocji, który zna i lubi. Opowiadanie jest napisane w formie rymowanki. Jaś i Martynka chcą pojechać w odwiedziny do kuzynów, więc wysyłają list do rodziców  z informacją, co się dzieje w czasie podróży i żeby się o nich nie martwili, bo Ci świetnie sobie radzą.

        Trzecia książeczka, która pragnę Wam dziś zaprezentować jest autorstwa Marcel Mariel, a ich bohaterami są Ania i Krzyś przyjaciele Martynki, W tym przypadku już na pewno nie ma znaczenia, czy czyta ją chłopiec, czy też dziewczynka. W obu przypadkach każdy nie zależnie od płci znajdzie w niej coś dla siebie. Tytuł jest tajemniczy nie wiadomo, co to za kraj i gdzie wybrali się mali bohaterowie. Młody czytelnik zastanawia się co tutaj może oznaczać słowo liliput. Może autor wprowadził do opowieści jakiegoś mitycznego stwora? Nic bardziej mylnego, otóż okazuje się, że Ania wraz z  Krzysiem znajduje się w trawie  wśród najrozmaitszych owadów. Spodobało mi się, że do opowiadania zostały wprowadzone różne informacje i ciekawostki o owadach. Dziecko dzięki tej książce dowiaduje się jakie insekty są z nami zaprzyjaźnione, które dla własnego bezpieczeństwa lepiej unikać. 

Książki dla dzieci już od pięciu lat.

Przeczytałam w ramach akcji "Odnajdź w sobie dziecko". :)






1. Autor:  Gilbert Delahaye, Marcel Mariel
Tytuł: Martynka w wesołym miasteczku
Liczba stron: 18
Czas czytania: 20 minut
Rok wydania: 2007




                                                              2.  Autor:  Gilbert Delahaye, Marcel Mariel

                                                         Tytuł: Martynka w pociągu                                                          
Liczba stron: 24
Czas czytania: 20 minut
Rok wydania: 2011



3.. Autor:Marcel Mariel
Tytuł: Ania i Krzyś przyjaciele Martynki w kraju liliputów
Tytuł oryginalny: Jean-Lou et Sophie au pays de liliput
Liczba stron: 24 
Czas czytania: 20 minut 
Rok wydania: 2008




środa, 10 lipca 2013

"Sobowtór"

Autor: Ewa Karwan-Jastrzębska
Tytuł: Sobowtór
Liczba stron: 276
Czas czytania: 2 dni
Rok wydania: 2011



Moja opinia: Kiedyś widziałam na jakimś blogu recenzję książki, której grafika i wydawnictwa było to samo, co tej teraz obecnej. Tamta opinia mnie zachęciła szukałam tamtego tytułu, jednak okazało się, że go zwyczajnie nie ma. Troszkę niezadowolona wybrałam tą, ponieważ zaciekawiła mnie okładka.
    Otwarłam książkę i przeczytałam mało zachęcający prolog. Odłożyłam ją na tydzień. Początek nie jest zły, ale do niczego nie nawiązuje, do niczego nie wprowadza.Nie pokazał mi czego mam się spodziewać.

Można by uznać, że dalej będzie gorzej nic bardziej mylnego. Za strony na stronę jest co raz lepiej, aż w końcu dochodzimy do momentu w którym nie możemy się od niej oderwać.


Główna bohaterka to ruda licealistka o imieniu Zuzanna. Lubi historię i fotografię imprezuje i ma wielu znajomych. Jej najlepsza przyjaciółką jest Gosia. Pewnego dnia zauważa w swojej szkole nowego ucznia. Jest to bardzo przystojny chłopak, który stojąc pod ścianą wygląda jak model z reklamy ( mi się zaraz skojarzyło z reklamą dżinsów podajże firmy Big Star). Później dowiaduje się, że ma on na imię Michał.

   On ją również zauważa. Dziewczyna mu się podoba i zaczyna pytać o nią kumpli z klasy. Wszyscy zgodnie twierdza, iż Zuza choć ładna każdego chłopaka odrzuca. To go nie zraża i nastolatkowie zaprzyjaźniają się.

    Pani  Ewa w swej książce pokazała normalne życie młodzieży. Plotki, domysły, rozmowy na Facebook'u, czy imprezy są zjawiskiem powszechnym. Skupiła się, jednak na miłości i relacjach pomiędzy dziewczyną, a chłopakiem. I ku zdziwieniu nie jest to miłość  niczym z jakiegoś romansidła, usłana różami, choć początkowa może się taka wydawać. W tym przypadku nie były ona normalne już od samego początku. Michał to skryty chłopak - nikt nie wie dlaczego zmienił szkołę i z kim się tam przyjaźnił. Chodzą plotki, że to przez sytuację z pewną dziewczyną Magdą. Ale to tylko plotki, czy Zuzanna ma im dać wiarę?

    Książka jest o obsesji. O obsesyjnej miłości. Wariackim zamiłowaniu  do mangi i jednej z jego bohaterek Asuki. Na Lubimy Czytać przeczytałam opinię jednej z internautek; była oburzona, ponieważ stwierdziła, że autorka opisując taki problem stawia w złym świetle fanów mangi. W zupełności się z nią nie zgadzam. Tego typu rysunkowe powieści są tylko przykładem. To nie znaczy teraz, że po przeczytaniu "Sobowtóra" mamy uważać wszystkich czytających tego typu książki za wariatów i popaprańców. Mało to książek, czy filmów o obsesji do danego typu wyglądu, przedmiotów, zachowań. Moim zdaniem jest to przedstawienie takiego problemu w sposób przystępny, a raczej bliższy dla nastolatków.

     Zuzanna wydała mi się osóbka kompletnie poświęcona swojej pasji. Nie poprawna romantyczka w skorupce, która odrzucała każdego chłopaka, wydawała się oschła, momentami chamska, bo nikt nie zdołał się przebić przez tą osłonkę.

    Okropnie irytowała mnie Małgorzata - najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki. Dziewczyna zazdrosna o chłopaka zaczęła gadać i rozsiewać plotki o swej najlepszej przyjaciółce. Powód błachy, bo ta gadala z najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Zamiast się cieszyć, że ma ładną, sympatyczną kumpelę ta zazdrości. ;/

       Język jest lekki i dostosowany do "mowy" nastolatków. Nie mam tutaj na myśli, iż język jest tandetny i na siłę modelowany na mowę potoczną.


    Nie wspomniałam tutaj o wielu miłych bohaterach , np.: Łukaszu, bracie Zuzanny, szalonych rodzicach.
    Książka bardzo mi się podobała. Mogę ją polecić każdej dziewczynie, choć nawet chłopak może uznąć ją za ciekawą pozycję.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Podsumowanie czerwca. :P

Tak króciutko i szybciutko. :) 

Czerwiec był miesiącem w którym pomimo poprawiania ocen i tym podobnych obowiążków szkolnych. Trochę sobie poczytałam, tzn.:

1. Chłopak z sąsiedztwa Meg Cabot str. 332
2. Magda.doc Marta Fox str. 191
3. Wystarczy Wisława Szymborska str.54
4. Beza szuka domu  Agnieszka Stelmaszyk str. 156
5. Wiersze dla dzieci Julian Tuwim  str. 96
6. Wiersze o ważnych sprawach Piotr Król str. 44
7. Encyklika 'Ecclesia de Eucharistia' O Eucharystii w życiu Kościoła Jan Paweł II str. 89

W poprzednim miesiącu maiłam ochotę na utwory pisane wierszem. :) Trochę sobie powspominałam, a co za tym idzie wróciłam do wierszyków swojego dzieciństwa - Tuwima i mało znanego Piotra Króla. :P Dwóch panów lubię i szanuję oraz miło wspominam czasami do nich wracając.  Opinie wszystkich przeczytanych książek przez czerwiec dodam w lipcu albo w sierpniu. Część z nich cierpliwie czeka na publikacje. Odpuszczę sobie pisanie opinii o siódmej książce. Tylko na portalu Lubimy czytać napisałam krótką notatkę może kiedyś dodam ją na bloga, gdy nie będę miała co opublikować.  Nie zrozumcie mnie źle nie wiem, co napisać o tej książce, aby ta notka była przyzwoicie długa. Przy takiej pozycji nie można oceniać wiele czynników, które ocenia się przy innych książkach. Tutaj ważne są poglądy waga spraw przytaczanych przez Jana Pawła II, a nie język czy ilość stron.   Jeszcze nad tym pomyślę obiecuję!:)

W ostatnim miesiącu odwiedziliście mnie 892 razy.Skomentowaliście 33 razy.  Najpopularniejszy post to "Randki z piekła". Liczba obserwatorów wynosi 61 osób.  Za takie liczby bardzo dziękuję bez Was, by mi się udało. :* W zeszłym miesiącu opublikowałam tylko cztery posty, oj słabiutko. :(  

Od tego miesiąca postanowiłam również podawać i sumować liczbę przeczytanych stron. Jestem niezmiernie ciekawa ile uda mi się przeczytać do końca roku. W tym miesiącu wychodzi liczba  mała nie mała taka sobie, czyli 962  stron. 

Pozdrawiam

        Martyna

piątek, 28 czerwca 2013

Wakacje!:)

Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, bo mamy WAKACJE wakacje. Już po dziesięciu miesiącach nauki mamy urlop. :P Zasłużyliśmy na to. To na pewno za wszystko pisanie sprawdzianów, kartkówek, chodzenie tam, staranie się. Nauczyciele też zasłużyli za sprawdzanie naszych wypocin, "użeranie się" z nami itp. :) Życzę Wam udanych cieplutkich, słonecznych i jakich tam chcecie wakacji. Aby przez te dwa miesiące robiliście co chcecie. :P  Macie jakieś plany? A może na "spontana", co? Już lista książek i książeczek zrobiona? Macie jakieś szczególne pozycję, które musicie koniecznie przeczytać w te wakacje? Chwalcie się. :) 

Ja wyjeżdżam od jutra do siódmego lipca na wczasy pod domek z rodziną. Dlatego nie będę się udzielała w blog sferze. Może uda mi się dodać jakiś post, aby później ustawił  się automatycznie. :) Choć nie obiecuje, bo muszę się jeszcze spakować i ogarnąć (mówiąc kolokwialnie) oraz doczytać "Eragona" do końca. 








Udanych wakacji


Martyna

Zostawiam Was z piosenką, którą przez cały dzień nucę pod nosem.:)








piątek, 14 czerwca 2013

"Plotkarski SMS"

Autor: Marta Fox
Tytuł: Plotkarski SMS
Liczba stron: 140
Czas czytania: 1 dzień
Rok wydania: 2012



Moja opinia: To druga część o Aleksandrze oraz druga z kolei książka Marty Fox jaka przyszło mi przeczytać. Pierwsza część bardzo mi się podobała. A jak wypadł kolejny tom o Café Plotce. 
 Osiemnastoletnia Ola jest bardzo zdeterminowana i bierze w swoje ręce. Bohaterkę podziwiam za odwagę i siłą z jaką dąży do celu. Na jej miejscu pewnie wiele dziewczyn, by się poddało i popadły by w zły nastrój. 
   
    Jej mama wyprowadza się innego miasta, a tata pracuje w Brazylii od kilku lat i przyjeżdża tylko czasami do Polski. Teoretycznie dziewczyna zostaje sama, ale wtedy pojawiają się przyjaciele - Ania i Olek. 

Przez te wszystkie zdarzenia w swoim życiu nastolatka uświadamia sobie, że nigdy nie miała wśród swoich rówieśników osoby, którą mogła by nazwać przyjacielem. Wcześniej nie szczególnie się tym przejmowała. Cały wolny jej czas poświęcało hobby. Lubi sztuki teatralne, czytać książki.Nigdy nie była osobą szczególnie towarzyską. 

   W tym utworze Marta Fox szczególną uwagę zwróciła na rolę znajomych. Są ludzie, którzy nie mogą żyć bez towarzystwa, ale są tez takie, jak ja :), które lubią zamknąć się w pokoju i czytać, niczym odludek. Wiem, że na dłuższą metę, tak się nie da. Człowiek z natury potrzebuje drugiej osoby u boku -  po prostu kontaktu. 
     Bohaterowie są dobrze wykreowani. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy, a ja czytając nie miałam wrażenia, że są nie potrzebni, co często zdarza mi się podczas lektury tego typu książki. Najlepsza postacią był młodszy  brat Anki. Czteroletni słodziak z dziecinną szczerością i infantylną upartością. 
    Anka to skryta dziewczyna. Okazuje się, jednak lojalna i uczciwa. Z całych sił próbuje pomóc nowej przyjaciółce. Zaś Aleksander to także miłośnik teatru. W tym przypadku można powiedzieć, że przyjaźń damsko-męska się uda, bo jest on homoseksualistą. 

   To jeszcze nie koniec serii, gdyż zagadka nie została rozwiązana, a sprawca problemów nie odkryty. Polecam tą serię, ponieważ nie da się przy niej nudzić. Umili jeden wieczór ewentualnie dwa. :)

czwartek, 6 czerwca 2013

"Poznajemy pojazdy"

 To kolejne trzy z ośmiu książeczek z serii "Poznajemy pojazdy". Tym razem mamy do z pojazdami dzięki, którymi ludzie mogą uratować życie komuś innemu. W tym przypadku to strażacy i ratownicy medyczni. :) Za ich pracę powinniśmy być  bardzo wdzięczni. Uważam że obowiązkiem starszych jest uświadomić młodych jaką ciężką pracę wykonują takie osoby. Również to, że taka z pozoru ciężarówka jest kluczowym przedmiotem w ich pracy.

Bardzo spodobało mi się, że autorka umieściła dokładny opis pojazdów, co się w nich znajduje oraz jaka część do czego służy.

Ostatni pojazd za to ułatwia pracę głównie rolnikom.  Nie ma osoby, która nie widziała by traktorów. Ale czy dziecko zdaje sobie sprawę do czego naprawdę służy taka maszyna.Dzięki tej serii młodemu czytelnikowi w większym stopniu przybliża się pojazdu bez których nie obyłoby się społeczeństwo, a jakby dało radę to przecież było by im ciężko.
Oczywiście jak ostatnim razem ilustracje i obrazki są świetnie wykonane. Chyle czoła ilustratorowi. :)
Polecam dzieciom od 4 lat.


Autor: Izabela Jędraszek
Liczba stron: 10
Czas czytania: 10 minut
Rok wydania: 2012


Przeczytałam w ramach akcji "Odnajdź w sobie dziecko"

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Mamy czerwiec!

Niedawno rozpoczął się rok szkolny, a zaraz będzie jego koniec. Nie dawno był wrzesień, styczeń, a za chwilę pójdziemy ( co nie którzy po świadectwa) i pól roku kalendarzowego już za nami. Ostatni miesiąc nie był obfity w przeczytane książki. Po pierwsze sporo nauki. Po drugie jakoś mi się nie chciało w poprzednim miesiącu byłam raczej bardziej towarzyski - zaczęłam więcej spotykać się ze znajomymi. A po przyjściu do domu już się nie chciało czytać.
W tym miesiącu przeczytałam jedną książkę: "Sobowtór".Opublikowałam pięć postów w tym 5 książek.
Liczba wyświetleń w poprzednim miesiącu wynosi 1009 razy. Jesteście niesamowici. Na tym blogu jeszcze tylu wejść nie było. Bardzo się z tego cieszę i serdecznie Wam dziękuję moi mili bez Was tego by nie było. Komentarze dodane 28. Obserwatorów również przybyło teraz jest Was 61.